Co kupiłeś dziecku na „Dzień Dziecka”?

wtorek, 2 Czerwiec, 2020 - 12:04

Felieton naczelnego • Jestem ciekawy jaki prezent na „Dzień Dziecka” dostał od swojego taty Jarosława Gowina jego syn Ziemowit. Jak myślicie? Może nowego „Porschaka”? A może mieszkanie na Żoliborzu? Albo nie może coś bardziej oryginalnego, na przykład bardzo dobrze opłacany roczny staż na jakiejś renomowanej amerykańskiej bądź angielskiej uczelni. Pewnie się nie dowiemy, ale zapewne było to coś „megaśnego”, na co wciąż nie może sobie pozwolić zwykły, normalny, przeciętny polski rodzic. Jednak ostatnio okazało się, że Ziemek nie do końca zadowolony jest ze swojego taty i z jego ciężkiej roboty najpierw wicepremiera, a teraz posła, jaką przyszło mu wykonywać...

Najmłodszy z trójki dzieci współtwórcy politycznego projektu pod nazwą „Zjednoczona Prawica”, byłego wicepremiera, a wciąż aktualnego posła i szefa partii „Porozumienie”, nakręcił klipa w ramach popularnej akcji „#Hot16Challenge2”. Pomimo tego, że junior Gowin ma, według swojego taty, bardzo prawicowe poglądy, nie znosi relatywizmu moralnego, kocha swój kraj jak nie wiem kto, jest dobry z filozofii - to doktorant w Instytucie Filozofii Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego, na swoim klipie atakuje rząd Zjednoczonej Prawicy (w tym chyba jednak również swojego tatę) bezpardonowo i wulgarnie.

Na 150-sekundowym klipie Ziemowit, choć ma już 27 lat, zachowuje się i wygląda jak nastolatek. Co więcej, choć to przedstawiciel młodej elity intelektualnej naszego kraju – jest przecież pracownikiem naukowym, wykładowcą, prelegentem, autorem różnego rodzaju artykułów, a nie tylko synem znanego taty, używa słów powszechnie uważanych za niecenzuralne. Młody Gowin rapuje o tym, że: „Państwo jest z dykty” i „totalnego g....a”, że „politycy są coraz bardziej dzicy”, że „ustawami zabijają nasze życie”. Dalej apeluje do odbiorców o to, aby „wykurzyć tych pajaców na górze” (swojego tatę?) oraz aby „połączyć się, pokazać siłę i postawić PiS-owcom polityczną mogiłę” (staremu Gowinowi?!)...

 

To jest część artykułu.
Całość możesz przeczytać w Nowinach Krapkowickich w wydaniu papierowym lub w wersji elektronicznej.

kup e-wydanie
Autor: 
Roman Chmielewski

Dodaj komentarz